SILNI RODZINĄ – RODZINA BOGACTWEM I NADZIEJĄ SPOŁECZNOŚCI LOKALNEJ

Relacja Elżbiety Tryburcy

 Galeria zdjęć

Relacja Katarzyny Dobrzyńskiej:

WWW = Wielodzietni, Wieloletni, Wielopokoleniowi

Tuż za progiem witają nas uśmiechające się ze zdjęć buźki dzieci. Szczęśliwe, w otoczeniu rodzeństwa i rodziców. Zatrzymane w czasie chwile. Okrągłe oczy maluszka wpatrujące się z napięciem w swoją pierwszą świeczkę na torcie. Obok twarze niewiele starszego rodzeństwa, uda mu się, czy będziemy pomagać? Gdzie indziej lato, zieleń i wakacyjne, rodzinne szczęście. Większe, bo pomnożone o liczbę dzieci w rodzinie. Ze wszystkich zdjęć emanuje jakaś nieokreślona siła i nadzieja, że ci mali ludzie, juź niedługo wkroczą w dorosłość niosąc ze sobą w świat, tę miłość, którą otrzymali w rodzinie. Może uda im się zmienić go na lepsze?

„Silni Rodziną- Rodzina bogactwem i nadzieją społeczności lokalnej”, taki był tytuł Konferencji, która odbyła się 30 listopada w Szpitalu Zachodnim. Zdjęcia szczęśliwych, wielodzietnych rodzin były istotnym jej elementem.

Wbrew pozorom pomysł zorganizowania tej konferencji nie wypłynął od Powiatu ani Starostwa. Był całkowicie „oddolny”. Z inicjatywą wyszły same „rodziny wielodzietne”, a dokładnie panie Joanna Krupska i Teresa Kapela, matki wielu dzieci, od lat społecznie zaangażowane w działania na rzecz rodzin. Jak same przyznają trudno jest im się pogodzić z negatywnym wizerunkiem rodzin wielodzietnych, które są często niedoceniane lub wręcz „dyskryminowane”. Idea solidarności dużych rodzin, chęć przełamania negatywnych stereotypów na ich temat oraz potrzeba wpływu na lokalną politykę rodzinną przyświecała powstaniu, przed rokiem, Związku DuŜych Rodzin 3+. Jego członkowie brali także aktywny udział w przygotowaniu Konferencji. Burmistrz Grodziska Mazowieckiego, Grzegorz Benedykciński zrobił wszystko co należało aby tę inicjatywę wspomóc.

Wystąpienie pierwszego prelegenta dr Ireny Kowalskiej, wykładowcy z Instytutu Statystyki i Demografii – SGH, przypominało oblewanie kubłem zimnej wody. W ostatnich latach najmniej dzieci spośród wszystkich kobiet w Unii Europejskiej rodzą Polki. Choć podobny współczynnik dzietności (1.3), notowany jest takŜe w Słowenii, Białorusi i na Ukrainie, nie jest to dla nas pocieszeniem. Biorąc pod uwagę tendencje emigracyjne prognozuje się, Ŝe kolejna generacja Polaków zostanie zredukowana do około 60% stanu obecnego. Zmienia się teŜ struktura społeczna, przybywa osób starszych, a ubywa tych w wieku produkcyjnym. Prognozy takŜe nie są optymistyczne, w 2030 roku na 100 osób

1pracujących przypadnie 75 utrzymywanych, co zwiększy znacznie obciążenie ekonomiczne kraju ze względu na konieczność zaspokojenia potrzeb osób starszych. Nie ma złudzeń, że będzie się to wiązało z dalszym obniżeniem poziomu i jakości ich życia. Inną konsekwencją jest konieczność „importu” pracowników z krajów azjatyckich i afrykańskich. Jak trudna jest integracja różnych nacji, obserwujemy z powtarzających się doniesień z przedmieść Paryża.

W tradycji naszego kraju rodziny wielodzietne zapewniały wzrost ilościowy ludności, a w ostatnim czasie osłabiały negatywne tendencje demograficzne. Jednak dziś takie rodziny są zjawiskiem coraz rzadszym, a w swoim otoczeniu częściej wywołują raczej uczucia zdumienia i współczucia, niż życzliwości.

Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele i jest to oddzielne zagadnienie. Jedno jest pewne, aby przełamać te niepokojąca zjawiska, konieczne są zmiany w polityce państwa. O kierunkach tych zmian mówił dr Łukasz Hardt, wykładowca na Wydziale Nauk Ekonomicznych UW. Logikę pożądanych działań można przedstawić jednym zdaniem. Chronić rodzinę, nie szkodzić rodzinie, a dopiero w dalszej kolejności wspierać rodzinę. Ochrona to między innymi, odpowiednie urlopy macierzyńskie, nie za krótkie, ale też nie za długie, bo zbyt długi ich czas utrudnia kobiecie powrót do pracy. Okazuje się, ponadto, że cały szereg regulacji prawnych nie służy rodzinie, a czasem wręcz sprzyja jej rozpadowi (np. korzystniejsze opodatkowanie dla osób samotnie wychowujących dzieci). Czy nie jest więc zasadne poczucie dyskryminacji rodzin?

Polityka powinna być prowadzona tak, aby jak najwięcej środków materialnych pozostawało w rodzinie i aby to ona mogła podejmować decyzje w tym zakresie. Trzeba pamiętać, że w porównaniu z rodziną z jednym dzieckiem, duże rodziny kupują znacznie więcej artykułów pierwszej potrzeby i to właśnie od nich, do kasy państwowej wpływa relatywnie więcej pieniędzy z tytułu podatków pośrednich (np. VAT ). Pierwszym krokiem w kierunku wyrównania tej dysproporcji jest możliwość odpisania od podatku, w najbliższym rozliczeniu, określonej kwoty na każde dziecko. Do tej pory Polska była jedynym krajem w Unii Europejskiej, w którym dzieci nie były uwzględniane w systemie podatkowym.

Pomysły na ułatwienie rodzinom ich codziennego życia można by mnożyć, od rozwiązań ułatwiających godzenie ról rodzica i pracownika ( np. telepraca ), aż do spraw najbardziej i dosłownie „przyziemnych”, jak podjazdy dla wózków i place zabaw dla dzieci.

2

W tym miejscu nasuwa się pytanie, jak wygląda polityka lokalna? Co na rzecz rodziny robią samorządy? Przedstawiciele władz samorządowych Poznania (dr Paweł Wosicki) i Wrocławia (Dominik Golema) przekonali nas, Ŝe oba miasta mogą poszczycić się ciekawymi rozwiązaniami prorodzinnymi. Wrocław po raz kolejny udowodnił, że może być wzorem do naśladowania dla innych miast. Wprowadzono tam kartę „Rodzina Plus” dla rodzin, które mają troje lub więcej dzieci. Uprawnia ona do bezpłatnych świadczeń i porad (szczepienia, porady psychologa), ulg w opłatach za transport miejski oraz wejść do ZOO i na lodowisko, za przysłowiową złotówkę. Są to rozwiązania, które nie stanowią uszczerbku w miejskim budżecie, tworzą za to atmosferę przyjazną rodzinie. Przyjazne rodzinie jest teŜ hasło wrocławian: „WWW = Wielodzietni, Wieloletni, Wielopokoleniowi”, wskazujące na wartość trwałości związków małżeńskich i nieocenioną rolę ludzi starszych.

Pod koniec Konferencji jej uczestnicy mogli się przekonać, co na rzecz rodziny robi się na terenie Powiatu Grodziskiego. Działanie Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz Caritasu są ogromną pomocą dla rodzin ubogich i dysfunkcyjnych. Poza działalnością samorządową, na terenie naszego powiatu jest bardzo wiele inicjatyw społecznych, nakierowanych na rodzinę. Kursy dla rodziców, kluby dla pań, dzieci szkolnych i przedszkolaków, to tylko niewielki wycinek szalenie interesujących i często nowatorskich działań podejmowanych niejednokrotnie na zasadzie wolontariatu.

Jednym z niewypowiedzianych głośno, ale wyraźnie odczuwalnym wnioskiem, jaki nasuwał się w czasie trwania Konferencji, jest fakt, że zarówno wielu organizatorów, jak i uczestników Konferencji, to matki i ojcowie wielu dzieci, piątki, szóstki lub siódemki, do czego z ogromną radością się przyznają. Mimo zajęć zawodowych, obowiązków rodzinnych, znajdują czas, aby służyć innym swoją wiedzą, umiejętnościami i doświadczeniem.

To zresztą nie jedyny optymistyczny akcent tej Konferencji. Na koniec znowu pojawiły się młodziutkie twarze, tym razem nie na zdjęciach, ale „na żywo” i w dodatku z instrumentami w dłoniach. „Kwartet smyczkowy Związku Dużych Rodzi 3+”, to studenci Akademii Muzycznej w Warszawie, którzy wywodzą się z dużych rodzin. Dwoje z nich z dumą przyznało, że mają po sześcioro rodzeństwa. Zagrali pięknie, z pasją i zaangażowaniem. Część tej pasji zaczerpnęli zapewne od swoich rodziców, którzy nie tylko przekazali im życie, ale własnym przykładem pokazują, jak można je przeżyć. Pięknie, z pasją i zaangażowaniem.

 

Karty wg lokalizacji

stan na 2014 rok